Mirabelka

MIRABELKA

Nie ma już kamienicy pana Friedmana, fabryki strojów karnawałowych panów braci Alfusów, nie ma też getta, a od niedawna nie ma nawet mirabelki. To, co przetrwało to pamięć o ludziach, którzy wtedy żyli – o Dorce, Chaimie, Maćku i innych. Drzewa towarzyszyły ludziom w chwilach radości, smutku, ale też grozy. Poznawały historię kraju poprzez uczestniczenie w życiu lokalnej społeczności.
Tę pełną nadziei, wiary i miłości historię kilku pokoleń opowiada rosnąca na warszawskich Nalewkach mirabelka.

Mirabelka, która jest narratorem tej opowieści, rosła naprawdę. Przetrwała wojnę, getto, Zagładę, stalinizm, budowę okolicznych domów, ale nie przetrwała naszych czasów. Ścięto ją podczas budowy apartamentowca… Na szczęście pestki mirabelki zawędrowały z dawnym mieszkańcem Nalewek aż do Waszyngtonu, skąd mają szansę powrócić do Warszawy.

 

Zielona Sowa wykorzystuje pliki cookies aby ułatwić Ci korzystanie ze strony oraz w celach analityczno-statystycznych.
W dowolnym momencie możesz wyłączyć obsługę plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej »

X
×

Zapisz się
do newslettera

Dodatkowo otrzymasz 30% rabatu
na Twoje najbliższe zakupy