Wydarzenia

08.04.2015

JESTEM Z CIEBIE DUMNA, CZYLI JAK CHWALIĆ BY WZMACNIAĆ DZIECIĘCĄ SAMOOCENĘ

Umysł człowieka, od zarania dziejów, koncentruje się na zagrożeniach i negatywnych stronach życia. Dzieje się tak z uwagi na otoczenie, w jakim przyszło nam się rozwijać tysiące lat temu - pełne niebezpieczeństw czyhających na każdym kroku. W obecnych czasach takich zagrożeń jest o wiele mniej, jednak w wielu osobach wciąż tkwi tendencja do zwracania większej uwagi na przykre komunikaty i pesymistyczne rozwiązania. Jednocześnie, ciągła koncentracja na negatywach, pozbawiła niektórych umiejętności dostrzegania tego, co pozytywne i wartościowe. Tak trudno w dzisiejszym świecie kogoś pochwalić, docenić, zwrócić uwagę na jego mocne strony. W relacji rodzic-dziecko takie nastawienie prowadzi do stanu ciągłego napięcia, powodującego, że kłótnia nieustannie wisi w powietrzu. A to bardzo męczy i utrudnia budowanie bezpiecznej i bliskiej więzi.

 

 

 

Czy jest już za późno?

Związany z niedostatkiem pochwał spadek samooceny, z czasem prowadzi do obniżenia motywacji do działania. Naszym podopiecznym odechciewa się chodzić do szkoły, angażować w życie rodziny (zarówno w związane z nim obowiązki, jak i przyjemności), poświęcać czas swoim pasjom i zainteresowaniom. Poczucie niskiej wartości wzmacnia się - młody człowiek zaczyna wierzyć, że „do niczego się nie nadaje”, „nic, co kiedykolwiek zrobi, nie będzie wystarczająco dobre”, „nie zasługuje na uwagę czy docenienie”.

Na szczęście takie nastawienie można zmienić. Wymaga to jednak solidnego zaangażowania i szczerych chęci ze strony wszystkich dziecięcych opiekunów i osób ważnych w ich życiu.

Pochwała terapeutyczna

            Aby podnieść samoocenę i sprawić, by młody człowiek zaczął widzieć siebie, jako wartościową osobę, skuteczne jest stosowanie pochwały terapeutycznej. Jej zadaniem jest budowanie poczucia własnej wartości u dziecka poprzez dostarczanie mu wiedzy o cechach charakteru, które są przez nas pożądane. W tym celu rodzic chwali dziecko w sytuacji, gdy jego zachowanie spełnia określone oczekiwania, np. grzecznie bawi się z bratem, dzieli się zabawkami, sprząta po zabawie. Opiekun dokonuje opisu zachowania (w taki sposób, jakby oglądał zdjęcie), wyraża swój emocjonalny stosunek do niego, używając takich zwrotów jak m.in. „zaimponowałeś mi”, „bardzo mi się to podoba”, „ucieszyłeś mnie tym” oraz nazywa cechę, którą dziecko wyraża poprzez swoje zachowanie, np. „to jest odpowiedzialność, cierpliwość, itp.”. Przykłady komunikatów:

 

„Zgodnie bawisz się z bratem, cieszy mnie to. To się nazywa współpraca.”

„Czekasz na swoją kolej, imponujesz mi swoim zachowaniem. To się nazywa cierpliwość.”

            Pamiętajcie, że pochwała terapeutyczna to technika wychowawcza, która ma określony cel. Jej umiejętne i odpowiednio częste stosowanie gwarantuje poprawę samopoczucia i samooceny młodego człowieka.

Chwalmy mądrze

Jak zauważa dr Artur Kołakowski, aby pochwała była skuteczna musi być przede wszystkim:

-        prawdziwa - czyli rzeczywiście odnosić się do prezentowanego przez dziecko zachowania,

-        pozytywna - pozbawiona słów „nie” oraz „ale”, wzbudzająca przyjemne odczucia,

-        powtarzalna - a więc taka, którą powtórzą również inne osoby,

-        przekonywalna - czyli tak skonstruowana, aby osoba chwalona sama mogła w nią uwierzyć,

-        poważna - pozbawiona ironii i żartu,

-        konkretna – pokazująca to, co faktycznie podoba nam się w zachowaniu drugiej osoby,

Tak skonstruowana pochwała skutecznie buduje coraz silniejszą dziecięcą samoocenę. Pomaga uwierzyć w siebie, swoje możliwości, i wykształcić taki repertuar zachowań, dzięki któremu młody człowiek będzie samodzielnie potrafił siebie docenić za włożony trud w konkretne zadanie.

 

Od herosa do człowieka

Nasze dzieci często właśnie w nas upatrują wzorów do naśladowania. Jeśli jawimy się im jako skuteczni, nieomylni, osiągający wszystkie zamierzone cele, to oprócz dumy, możemy wzbudzać niepokój i presję wysokich oczekiwań. Jeżeli młody chłopak widzi swojego ojca jako herosa, potrafiącego sobie ze wszystkim poradzić, może poczuć się mało zaradny i niewystarczająco dobry, gdy narzuci na siebie nadmierne wymagania. Rolą ojca jest mądra obserwacja, czy taka sytuacja ma miejsce, a wówczas zejście z pozycji bohatera i pokazanie, że jest takim samym, zwykłym człowiekiem. W tym celu wystarczy na przykład podzielić się z własnym synem problemem skrojonym na miarę jego możliwości i zapytać o radę.

„Dzisiaj pokłóciłem się z kolegą z pracy i w tej kłótni powiedziałem słowa, których nie powinienem, zrobiłem mojemu koledze przykrość. Jak myślisz, co mógłbym teraz zrobić, abyśmy nadal mogli pozostać kolegami? To dla mnie prawdziwy kłopot. Wiem, że ty czasem też masz takie problemy – powiedz mi, jak sobie z nimi radzisz.”

Każdą udzieloną przez syna radę należy przyjąć i obiecać jej zrealizowanie, a do rozmowy wrócić następnego dnia. W ten sposób uczymy się nawzajem szacunku wobec własnych słabości, a dziecko dostrzega, że każdy człowiek ma kłopoty, oraz że wspólne poszukiwanie rozwiązania ma sens i może być naprawdę pomocne. Możliwość doradzenia własnemu tacie w znacznym stopniu podnosi poczucie wartości we własnych oczach, co dla wielu dzieci jest bezcennym doświadczeniem.

RADY DLA RODZICÓW:

  • Czytajcie i gromadźcie historie o postaciach oraz bohaterach, którzy osiągnęli sukces ciężką pracą i zaangażowaniem, pomimo przeciwności losu. Na rynku wydawniczym dostępne są również pozycje pomagające dzieciom utrzymać wysoką samoocenę, np. „Świetny ze mnie dzieciak! O poczuciu własnej wartości” Ch. Adams i R. Butcha, „Przewodnik przetrwania. Możesz być zwycięzcą” dr G. Fisher i R. Cummings, „Poznaj sam siebie – bądź sobą. Jak kształtować silną osobowość i pozytywną samoocenę u dzieci” dr G. Kaufman i in. oraz „Poczuj się lepiej. Spokojnie, to tylko terapia” R. Rashkin. Wspólne sięgnięcie po te pozycje pozwoli w sposób bardziej otwarty rozmawiać o tym, co w myśleniu o nas samych trudne i smucące.
  • Pokażcie na swoim przykładzie, co oznacza wierzyć w siebie. Zademonstrujcie, że sami potraficie postawić sobie cel na miarę własnych możliwości i osiągnąć go przy odpowiednim oraz systematycznym wysiłku.
  • Mówcie o dumie z własnych dzieci – nie tylko z ich osiągnięć, ale też ze wszystkich podejmowanych przez nie prób. Podkreślajcie, że wielki człowiek to nie ten, który mierzy wysoko, ale ten, który potrafi powstać, gdy upadnie. Pomagajcie swoim dzieciom podnosić się po porażce, doceńcie ich trud i zaangażowanie w każdą próbę osiągnięcia celu. O ten wysiłek właśnie chodzi! To z jego pomocą kształtuje się dziecięcy charakter.

 

Pamiętajcie jednak, że jesteście dumni ze swoich dzieci przede wszystkim dlatego, że są – zachęcajcie je do rozwoju i szukania szczęścia, ale najważniejsze jest, by zaakceptowały siebie takimi, jakie się narodziły – każde z nich jest tak samo wartościowe!

 

 

Agnieszka Gąstoł

psychoterapeuta, psycholog

pedagog specjalny

« powrót do listy

Zielona Sowa wykorzystuje pliki cookies aby ułatwić Ci korzystanie ze strony oraz w celach analityczno-statystycznych.
W dowolnym momencie możesz wyłączyć obsługę plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki. Więcej »

X